26 sierpnia 2008, 15:18

503 • Dzieścia to nie to samo co naście. I mimo, iż wiem, że nikt żadnej różnicy nie zauważy, ani ja żadnej z dnia na dzień nie poczuję, to jednak będzie mnie to uwierało. Chociażby sam fakt, że przecież stało się! Że już nie jestem nastolatką. Nie mam dziewiętnastu lat. Mam dwadzieścia. Dzieścia. Dwa i zero. Jedna piąta wieku. Dramatyzuje. Bo przecież jakie dwadzieścia? Ja czuję się na hmm, siedemnaście! Więc o co ten szum? Jeszcze przecież cztery dni!

Wszystko za szybko. Za szybko mijają spotkania. Niczego nie można zatrzymać na dłużej. Niczego złapać w garści. Zegarki nie chcą się psuć.

komentarze: 21


22 sierpnia 2008, 10:20

502 • Gdzieś w kącie głośno tłumiony śmiech. Mam wrażenie, że słowo dowidzenia nie istnieje. Nie dotyczy mnie, nas. Nie dosięga.
I radość ogromną maleńki smutek owinął. Bo Ona nie wraca jutro, nie wraca też w niedzielę. Powiedziała, że trzydziestego. A trzydziestego przecież taki dzień, taki mój dzień. Życzę sobie mieć wszystkich, których noszę w serduchu. I liczba jednocyfrowa wychodzi. A na co mi więcej. Ta piątka jest bezcenna.
Sierpień zawsze tak szybko się kończy. Dlaczego?

komentarze: 47


nene

Dosyć świeży towar, rocznik 1988 [30.08], który ma skłonności do przesady. Spogląda na świat spod przymkniętych powiek. Krzyczy, kopie, gryzie, tylko nie drapie bo paznokci nie posiada. Atreyu stał się jej bohhhaterem, jakimś światełkiem w tunelu, i tak jak on, przejdzie przez to śmierdzące gówno. Z zadrapaniami, z bliznami, ale przejdzie.
Do szaleństwa zakochana! ♥ .
Książki & aparat jej przyjaciółmi. Ale Pan Nikon się apsiuł. Namiętnie ogląda Sex and the city & CSI: NY. Zjarana na pracę antropologa, kryminologa, patologa i innych -logów. Uwielbia poniedziałki. Pieniądze nie są najważniejsze, dlatego często je wydaje. Ktoś jej niedawno powiedział, że będzie jak Ann Leibovitz i będzie. A jak! // × × × ×
bez chatte ćwi foo forti fiu guzik inez ness pop posz sab słowa soł voie zimno